Jakiś czas temu odezwały się pierwsze głosy krytykujące dopiero powstający film Black Mass, teraz odezwały się kolejne. Tym razem projekt piętnuje Hank Brennan, obrońca Bulgera:
Jeśli miałbym coś powiedzieć o filmie z udziałem Johnny'ego Deppa, powiedziałabym, że to fikcja. On szkodzi nie tylko opinii publicznej, ale też rodzinom ofiar. Myślę, że Hollywood postąpiło nierozważnie, produkując film oparty na książce Black Mass. To zakłamywanie rzeczywistości, książka powstała w dwutysięcznym roku, napisali ją ludzie, którzy wcześniej wydali The Underboss, w której gloryfikowali takich agentów FBI jak John Connolly i John Morris; jak teraz już wiadomo, owi agenci byli zamieszani w korupcję i morderstwa.
Źródłem autorów był rząd federalny, a rząd federalny znany jest z szerzenia propagandy. Są w tym naprawdę dobrzy, a lokalni reporterzy wszystko połknęli, ze względu na zysk, ale większość informacji to była fikcja. Kiedy przeczytałem te książki, zobaczyłam, jak wiele w nich nieścisłości i kłamstw. A od czasu ich wydania, dowiedzieliśmy się o wiele więcej... Filmy pokroju Black Mass ignorują to, co dowiedzieliśmy się na temat korupcji w rządzie. Ignorują dziewiętnaście procesów, podczas których rodziny walczyły o to, by pokazać, że to rząd był winny śmierci ich bliskich.
Brennan dodał jeszcze, że ma nadzieję, iż film Matta Damona, w odróżnieniu od tego z udziałem Deppa, pokaże prawdziwą historię.
Jeśli miałbym coś powiedzieć o filmie z udziałem Johnny'ego Deppa, powiedziałabym, że to fikcja. On szkodzi nie tylko opinii publicznej, ale też rodzinom ofiar. Myślę, że Hollywood postąpiło nierozważnie, produkując film oparty na książce Black Mass. To zakłamywanie rzeczywistości, książka powstała w dwutysięcznym roku, napisali ją ludzie, którzy wcześniej wydali The Underboss, w której gloryfikowali takich agentów FBI jak John Connolly i John Morris; jak teraz już wiadomo, owi agenci byli zamieszani w korupcję i morderstwa.
Źródłem autorów był rząd federalny, a rząd federalny znany jest z szerzenia propagandy. Są w tym naprawdę dobrzy, a lokalni reporterzy wszystko połknęli, ze względu na zysk, ale większość informacji to była fikcja. Kiedy przeczytałem te książki, zobaczyłam, jak wiele w nich nieścisłości i kłamstw. A od czasu ich wydania, dowiedzieliśmy się o wiele więcej... Filmy pokroju Black Mass ignorują to, co dowiedzieliśmy się na temat korupcji w rządzie. Ignorują dziewiętnaście procesów, podczas których rodziny walczyły o to, by pokazać, że to rząd był winny śmierci ich bliskich.
Brennan dodał jeszcze, że ma nadzieję, iż film Matta Damona, w odróżnieniu od tego z udziałem Deppa, pokaże prawdziwą historię.
Nie rozumiem tego faceta, co on ma do Depp'a..? Jego wina, że podjął to wyzwanie..? Widzę tu aluzje.. Bo co, bo Depp zagra, to już jakieś gówno z tego.. bo na podstawie książki..
OdpowiedzUsuń