Długo się zastanawiałam, czy to robić. Nie wiedziałam, czy tak wypada, nie chciałam być nachalna i inne takie, ale dziś postanowiłam dodać tu link do swojego prywatnego bloga, na którym wyrzucam śmieci z głowy i dzielę się swoją twórczością. Może komuś przypadnie do gustu.
Wybaczcie mi ten niedotyczący Johnny'ego wpis, po prostu jestem próżna i chciałabym, żeby moja twórczość trafiła do szerszego grona osób, zwłaszcza że niedawno zaczęłam się dzielić projektem, który miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Jeśli sami coś tworzycie, możecie dać znać w komentarzu, chętnie się zapoznam, uważam, że pasją trzeba się dzielić.
Co za ulga. Prawdę powiedziawszy bałam się jakichś zarzutów, ataków, że to przecież blog poświęcony Johnny'emu i tak dalej. A ostatnio mało newsów, wszystko skupia się na rozprawach sądowych, o których nie chce pisać, bo to prywatne sprawy Deppa.
OdpowiedzUsuń