Panie i panowie
Dziś chciałbym podziękować wszystkim zaangażowanym w Energa CameraImage Film Festival za tę bardzo wyjątkową i unikatową nagrodę.
Przez te wszystkie lata miałem szczęście pracować z wieloma niesamowitymi operatorami, włącznie, ale nie tylko, z Stefanem Czapskym, Vilko Filaciem, Moniką Lenczewską, Chrisem Mengesem, Svenem Nykvistem, Nicolą Pecorini, Philippem Rousselotem, Peterem Sovą, Masanobu Takayanagi, Dariuszem Wolskim i ostatnio z Benoitem Delhommem na planie Minamaty.
Relacja między aktorem i operatorem jest kluczowa. Można nawet powiedzieć, że najważniejsza, biorąc pod uwagę fakt, że kino to medium wizualne.
Z Benoitem jakoby razem tańczyliśmy. Przychodzenie co rano do pracy to była radość, bo nigdy nie wiedzieliśmy, co się wydarzy. Nasz reżyser, Andrew Levitas, zachęcał nas do badania i dociekania, na jakie sposoby moglibyśmy danego dnia nakręcić scenę.
Zawsze byłem osobą, która nie może wiedzieć, co się wydarzy. Która uchwyca te niepoprzedzone próbami momenty - te momenty pięknych błędów - te momenty, które sprawiają, że kino i życie stają się magiczne.
Więc jeszcze raz dziękuję. Jestem zaszczycony i chylę czoła.
Z poważaniem - Johnny Depp.
Wybaczcie to kilkudniowe opóźnienie, ale byłam poza domem i nie miałam możliwości opublikowania tego posta wcześniej.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz